| SMOKIE | AMADEO | KEN LASZLO | MOVING HEROES | BARBARELLA |

Płyty dnia od poniedziałku 27 lipca do piątku 31 lipca.
Słuchamy o godzinie 2:00, 10:00, oraz 17:00.
Powtórki w nocnym maratonie płytowym, w niedzielę 2 sierpnia od godz. 2:00.

SMOKIE – Needles & Pins The Best Of Smokie (2009)(CD.1/2)

  • 1-1. If You Think You Know How To Love Me
  • 1-2. Living Next Door To Alice
  • 1-3. It’s Your Life
  • 1-4. Don’t Play Your Rock 'N’ Roll To Me
  • 1-5. Needles And Pins
  • 1-6. Oh Carol
  • 1-7. Wild Wild Angels
  • 1-8. Something’s Been Making Me Blue
  • 1-9. Stumblin’ In
  • 1-10. For A Few Dollars More
  • 1-11. Mexican Girl
  • 1-12. Don’t Turn Out Your Light
  • 1-13. We’re Flyin’ High
  • 1-14. Julia
  • 1-15. When My Back Was Against The Wall
  • 1-16. Sunshine Avenue
  • 1-17. Daydreamin’
  • 1-18. The Girl Can’t Help It

Poniedziałek 27.07.2026

Wydana w 2009 roku, dwupłytowa kompilacja „Needles & Pins The Best Of Smokie” to wyczerpujące podsumowanie złotej ery tego brytyjskiego zespołu. Skupiając się na pierwszym krążku (CD 1), otrzymujemy 18-utworową pigułkę z lat 70., która definiuje gatunek europejskiego, łagodnego pop-rocka.

Brzmienie i zawartość pierwszego krążka tej składanki, to Soft Rock i Mistrzowska Produkcja. Tracklista pierwszej płyty to perfekcyjnie skrojony, radiowy produkt, który w latach 70. dominował na europejskich listach przebojów.

Muzyka Smokie, doskonale słyszalna w hitach takich jak „If You Think You Know How To Love Me” czy „Don’t Play Your Rock 'N’ Roll To Me”, opierała się na genialnym w swojej prostocie patencie. Było to połączenie gęstych gitar akustycznych z delikatnymi wstawkami gitar elektrycznych, zwieńczone potężnymi, wielogłosowymi harmoniami wokalnymi (często porównywanymi do brytyjskiej odpowiedzi na The Eagles).

Płyta zawiera oczywiście gigantyczny przebój „Living Next Door To Alice” (z jego słynnym, koncertowym odzewem publiczności, który narodził się latach późniejszych) oraz wpadające w ucho, tytułowe „Needles And Pins” (które jest świetnym coverem piosenki z lat 60.).

Gościnny Wyjątek („Stumblin’ In”): Na trackliście pod pozycją 9 znajduje się perła, która formalnie nie jest utworem Smokie. To legendarny, romantyczny duet wokalisty grupy z amerykańską gwiazdą glam rocka, Suzi Quatro. Dodanie tego utworu na składankę to powszechny, komercyjny zabieg wytwórni, bardzo pożądany przez fanów.

Historia Zespołu od „Smokey” do Europejskich Salonów. Droga na szczyt zespołu pochodzącego z robotniczego Bradford (hrabstwo Yorkshire) to klasyczna historia z brytyjskiej branży muzycznej.

Początki, Konflikt o Nazwę i „Chinnichap”. Grupę tworzyli przyjaciele ze szkoły: Chris Norman (wokal prowadzący, gitara rytmiczna), Terry Uttley (bas), Alan Silson (gitara prowadząca) i Pete Spencer (perkusja). Początkowo grali w lokalnych klubach pod nazwą „Smokey”. Zmiana nazwy na „Smokie” została na nich wymuszona groźbą pozwu ze strony legendarnego amerykańskiego piosenkarza R&B, Smokeya Robinsona.

Prawdziwy przełom nastąpił, gdy zespołem zaopiekował się duet producencko-kompozytorski Nicky Chinn i Mike Chapman (twórcy sukcesów m.in. The Sweet, Mud i Suzi Quatro). To oni wyprodukowali materiał i napisali lwią część hitów z pierwszej płyty tej kompilacji, idealnie dopasowując pop-rockowe melodie do unikalnego głosu frontmana.

Fenomen Głosu Chrisa Normana… Tym, co najbardziej wyróżniało Smokie na tle innych zespołów glam i soft-rockowych lat 70., był głos Chrisa Normana. Jego naturalnie zachrypnięty, drapieżny, ale jednocześnie niezwykle melodyjny wokal („papierowy z papierem ściernym”) dodawał rockowej autentyczności nawet najbardziej popowym balladom.

Zespół cieszył się kolosalną popularnością w Niemczech, Skandynawii oraz – co ciekawe – w krajach bloku wschodniego, gdzie ich płyty były masowo kopiowane na kasetach.

W 1986 roku historia Smokie zaliczyła ostry zakręt. Chris Norman podjął decyzję o opuszczeniu zespołu na rzecz kariery solowej. Solową karierę Normana wziął pod swoje skrzydła nie kto inny jak Dieter Bohlen (twórca Modern Talking). Bohlen skomponował i wyprodukował dla Normana potężny hit „Midnight Lady”, który stał się numerem 1 w Niemczech.

Mimo odejścia oryginalnego głosu, Smokie nie złożyło broni. Zrekrutowali nowych wokalistów (najpierw Alana Bartona, a po jego tragicznej śmierci w wypadku autokarowym w 1995 roku – Mike’a Crafta) i kontynuowali koncertowanie, utrzymując przy życiu dziedzictwo klasyków zgromadzonych na tej wyjątkowej kompilacji.

AMADEO – Letni Wiatr (1996)

  • 1. Letni Wiatr
  • 2. Ach Kolego
  • 3. Chcę
  • 4. Can You…
  • 5. J-23 (Rave Version)
  • 6. Zagubione Serca
  • 7. Czy Pamiętasz
  • 8. Ja Ci Dam
  • 9. Ty To Przeznaczenie
  • 10. Kumpel Makumba
  • 11. Świat Ci Podaruję
  • 12. Mix Dla Dzieci (Cover Version Mix)
  • 13. Pa, Pa, Pa
  • 14. Letni Wiatr (Maxi Version)

Wtorek 28.07.2026

Wydany w 1996 roku album „Letni Wiatr” to niezwykle interesujący dokument epoki polskiego przemysłu fonograficznego. Choć wydawnictwo to często (i błędnie) wrzucane jest do jednego worka z klasycznym disco polo, w rzeczywistości stanowi ono doskonały przykład raczkującego w Polsce nurtu Power Dance – ambitnej próby przeniesienia zachodniego, dyskotekowego brzmienia na wschodnioeuropejski grunt.

Tracklista „Letniego Wiatru” to fascynujący, nieco chaotyczny przegląd tego, czego w 1996 roku oczekiwał polski słuchacz kupujący kasety na stadionowych bazarach.

Fundament Power Dance: Kompozycje takie jak tytułowy „Letni Wiatr” (obecny tu również w wydłużonej wersji Maxi), „Świat Ci Podaruję” czy „Zagubione Serca” opierały się na potężnym, galopującym bicie wyciągniętym prosto z zachodniego Eurodance’u (w stylu 2 Unlimited czy Culture Beat). Dominowały tu agresywne, cyfrowe syntezatory, krystalicznie czysty, mocny żeński wokal w refrenach i charakterystyczne, rytmiczne zwrotki.

Najciekawszym zjawiskiem na płycie są utwory pokazujące „wolną amerykankę” ówczesnego rynku. „J-23 (Rave Version)” to nic innego jak klubowy, utrzymany w stylistyce techno/rave remiks kultowego motywu z serialu Stawka większa niż życie (Kloss). Z kolei „Mix Dla Dzieci (Cover Version Mix)” to typowy dla tamtych czasów, budżetowy zapychacz, mający na celu podbicie sprzedaży wśród najmłodszych odbiorców.

Utwory takie jak „Kumpel Makumba” (jawnie nawiązujący do ówczesnego hitu zespołu Big Cyc) pokazują, że twórcy trzymali rękę na pulsie i błyskawicznie reagowali na to, co akurat było modne w polskiej popkulturze.

Aby zrozumieć fenomen jakości i profesjonalizmu produkcji Amadeo (który mocno wybijał się ponad przeciętną festynową z tamtych lat), należy spojrzeć na osoby stojące za tym projektem. Amadeo nie było zespołem garażowym – to był starannie zaplanowany projekt producencki dwojga niezwykle utalentowanych muzyków.

Wizytówką i główną wokalistką Amadeo była Aldona Dąbrowska. Posiadała ona wykształcenie muzyczne i niezwykle silny, popowy głos, który deklasował większość wokalistek z branży kasetowej lat 90. To ona nadawała utworom Amadeo tę radiową, profesjonalną jakość. Często odpowiadała również za pisanie tekstów.

Za konsolą producencką stał Sławomir Sokołowski. To on komponował, aranżował i dbał o to, by muzyka brzmiała „po zachodniemu”. Sokołowski był zafascynowany elektroniką i jako jeden z nielicznych w tamtym czasie potrafił umiejętnie programować syntezatory i automaty perkusyjne tak, by uzyskać potężne, klubowe uderzenie.

Działalność pod szyldem Amadeo i sukces płyt takich jak „Letni Wiatr” były dla Dąbrowskiej i Sokołowskiego jedynie poligonem doświadczalnym. Zdobyte tu umiejętności i kapitał szybko przełożyli na gigantyczny, ogólnopolski sukces. To właśnie ten duet w 1997 roku (rok po wydaniu tej płyty!) zorganizował casting, z którego wyłonił się Just 5 – pierwszy profesjonalny polski boyband, którego debiutancka płyta (Kolorowe Sny) pobiła wszelkie rekordy popularności.

Później ten sam duet producencki stał za sukcesami takich gwiazd jak Stachursky (w jego najbardziej „power-dance’owym” okresie), a w kolejnych dekadach m.in. za wykreowaniem Sashy Strunin (The Jet Set). Płyta „Letni Wiatr” to zatem unikalna okazja, by posłuchać, jak wykuwał się warsztat największych hitmakerów polskiego popu lat 90. i 2000.

KEN LASZLO – The VOICES OF KEN LASZLO (2021)(CD.2/2)

  • 2-1. Ken Laszlo– Glasses Man (Vocal Version)
  • 2-2. De Niro– Give It Up (Mix Version)
  • 2-3. Nick Kaye– Open Your Door (Extended Version)
  • 2-4. 50 & 50 Brothers– Do The Crocodile
  • 2-5. Asia Gang– Afrika (Ebony Mix)
  • 2-6. Ken Laszlo– 1.2.3.4.5.6.7.8 (Extended Vocal Remix)
  • 2-7. Coo Coo– Easy Lover (Extended Version)
  • 2-8. Angelo Maria Morales– Sweet Surrender (Mix Version)
  • 2-9. Ric Fellini– I Wanna Shout (Extended Mix)
  • 2-10. Malcolm J. Hill– Run To Me (Extended Mix)
  • 2-11. Mr. Beat– Kiss Me Baby (Extended Version)
  • 2-12. Ken Laszlo– Red Man (12″ Version)

Środa 29.07.2026

Podczas gdy pierwszy krążek z tej kompilacji skupiał się na klasycznych, ortodoksyjnych hymnach Italo-Disco z połowy lat 80., drugi dysk „KEN LASZLO – The Voices of Ken Laszlo (CD 2)” to fascynująca muzyczna podróż w czasie, pokazująca ewolucję gatunku i transformację Gianniego Corainiego w prawdziwego kameleona muzyki tanecznej.

Tracklista drugiej płyty wyraźnie przyspiesza. Znajdujemy się tu w drugiej połowie lat 80. i na początku lat 90., kiedy klasyczne, melancholijne Italo-Disco zaczęło ustępować miejsca szybszemu, bardziej agresywnemu nurtowi Hi-NRG oraz wczesnemu Eurobeatowi.

Obecność na trackliście takich „zespołów” jak Coo Coo („Easy Lover”), Asia Gang („Afrika”) czy Malcolm J. Hill („Run To Me”) nie jest przypadkowa. Projekty te były ściśle związane z potężną włoską wytwórnią SAIFAM i legendarnym duetem producenckim Farina/Crivellente. Brzmienie na CD 2 jest znacznie gęstsze, tempo nierzadko przekracza 130 uderzeń na minutę, a bas jest twardszy i bardziej „galopujący”.

Nawet utwory sygnowane głównym pseudonimem Kena Laszlo pokazują tę zmianę. Znakomite „1.2.3.4.5.6.7.8” oraz zamykający płytę, mroczniejszy „Red Man” to utwory nafaszerowane zaawansowanymi technologicznie (jak na tamte czasy) samplami i orkiestrowymi uderzeniami (orchestral hits), które zdefiniowały brzmienie przełomu dekad.

Mimo zawrotnego tempa, płyta oferuje również momenty niezwykle melodyjne, jak urocze „Sweet Surrender” (jako Angelo Maria Morales) czy nieco bardziej klasyczne w swojej strukturze „Glasses Man”.

Skoro historię i ramy czasowe kariery artysty omówiliśmy przy okazji pierwszej płyty, oto kilka zakulisowych faktów i ciekawostek, które budują legendę tego wokalisty:

Tajemnica Pseudonimu: Fani latami zastanawiali się, skąd wziął się pseudonim „Ken Laszlo”. Artysta i jego ówcześni producenci chcieli stworzyć nazwę, która będzie brzmiała bardzo międzynarodowo i zamaskuje włoskie pochodzenie projektu. Imię „Ken” wzięto po prostu z amerykańskiej popkultury (często wskazuje się na popularność lalki Kena), natomiast nazwisko „Laszlo” zostało bezpośrednio zainspirowane postacią Victora Laszlo z kultowego filmu Casablanca.

Wokalny Kameleon (Pitch-shifting): Słuchając utworów na CD 2, można odnieść wrażenie, że w niektórych z nich (np. pod szyldem Coo Coo) głos Gianniego brzmi nienaturalnie wysoko, wręcz „smerfnie”. Był to celowy zabieg producentów z nurtu Eurobeat. Nagrywali oni wokal Corainiego w naturalnej tonacji, a następnie sztucznie go przyspieszali i podwyższali na taśmach (tzw. pitch-shifting), aby dodać utworom nastoletniej, hiperaktywnej energii, która była uwielbiana na rynku azjatyckim.

Konkurencja z… samym sobą: W szczytowym okresie popularności Italo i Eurobeatu, przemysł tłoczył płyty w takim tempie, że Gianni potrafił wydać kilka singli w tym samym miesiącu. Dochodziło do absurdalnych, ale prawdziwych sytuacji na listach przebojów (szczególnie w Hiszpanii i Japonii), gdzie Ken Laszlo spadał z pierwszego miejsca, pokonany przez utwór np. Ric Felliniego lub Danny’ego Keitha – nie wiedząc, że słuchacze wciąż kupują płytę z jego własnym wokalem.

Zaczynał od fletu i akustyki: Zanim Coraini stał się królem syntezatorowych parkietów, miał zupełnie inne plany muzyczne. Jako młody chłopak był zafascynowany muzyką akustyczną i klasycznym rockiem. Jego pierwszym instrumentem nie był syntezator, lecz flet poprzeczny, na którym uczył się grać w młodości.

MOVING HEROES – Born To Win (2009)

  • 1. Crazy (Radio Edit)
  • 2. Country Of The Sun
  • 3. Life Is Hard
  • 4. Promise Tonight
  • 5. Andy
  • 6. Memories
  • 7. Not Good Enough (American Version)
  • 8. Mystic Myth
  • 9. Run To The Light
  • 10. You Are My Angel And My Devil (RMX Version)
  • 11. You Will Always Be Here
  • 12. Crazy (Dance Version)
  • 13. Not Good Enough (Rock Version)
  • 14. Andy (Deutsche Version)
  • 15. Crazy

Czwartek 30.07.2026

Wydany w 2009 roku album „Born To Win” to drugi krążek formacji Moving Heroes. Wydawnictwo to jest niezwykle fascynującym zjawiskiem na europejskim rynku muzycznym przełomu dekad, stanowiąc bezpośredni, nowożytny pomost z klasycznym, syntezatorowym Euro-Disco lat 80. Wszystko to za sprawą jednego, potężnego nazwiska, które stoi za produkcją tego materiału.

Tracklista „Born To Win” to kwintesencja specyficznego, europejskiego popu, który łączy w sobie potężną dawkę patosu, tanecznego bitu i niemal stadionowej melodyjności.

Pieczęć Dietera Bohlena: Niemal każdy utwór na tej płycie, od otwierającego, dynamicznego „Crazy” po epickie „You Are My Angel And My Devil”, posiada niepodrabialne DNA swojego producenta. Słychać tu wszystko to, z czego słynęło Modern Talking czy Blue System: potężne, euforyczne chórki (często śpiewane falsetem), wzniosłe, dramatyczne refreny, proste, ale niesamowicie chwytliwe melodie klawiszy i twardy, dyskotekowy bit.

W przeciwieństwie jednak do w pełni plastikowego Euro-Disco z lat 80., płyta ta oferuje nieco bogatsze aranżacje. Utwory takie jak „Mystic Myth” czy rockowa wersja „Not Good Enough” zawierają cięższe gitary i niemal symfoniczne, mroczniejsze wstawki, które miały uwiarygodnić wizerunek zespołu.

Płyta zawiera liczne bonusy, celujące w różne rynki. Mamy tu radiowe i klubowe wersje przebojów, a także ciekawostki językowe (np. niemieckojęzyczna wersja utworu „Andy”).

Projekt Moving Heroes opierał się na ogromnym kontraście pomiędzy radosną, komercyjną muzyką a bardzo mrocznym, tajemniczym wizerunkiem wykonawczyń.

Frontmenkami zespołu były dwie kobiety – wokalistka Elan Alden oraz odpowiadająca za chórki i instrumenty klawiszowe Jenier Belous.

Zespół był silnie stylizowany na grupę gotycką lub dark-popową. Elan i Jenier prezentowały androgyniczny, chłodny i bardzo mroczny wizerunek (czarne skóry, ciężki makijaż, tajemnicze spojrzenia). W prasie budowano wokół nich otoczkę tajemnicy – początkowo twierdzono, że pochodzą z Hamburga (choć miały rosyjskie korzenie), spekulowano na temat ich pokrewieństwa (przedstawiano je często jako kuzynki) oraz życia prywatnego.

Głos Elan Alden był niezwykle specyficzny – mocny, niski, momentami wręcz męski w swojej barwie. Doskonale kontrastował on z wysoko zaśpiewanymi, typowymi dla kompozycji Bohlena chórkami.

Album „Born To Win” nie brzmiałby tak, gdyby nie legendarny Dieter Bohlen (twórca Modern Talking i C.C. Catch). Po latach przerwy od produkowania klasycznego Euro-Popu dla innych artystów, Bohlen wziął Moving Heroes pod swoje skrzydła, zostając wyłącznym kompozytorem i producentem ich materiału. Zafascynował go ogromny dysonans między ich gotyckim wyglądem a tym, jak dobrze ich głosy komponowały się z jego komercyjnymi, tanecznymi melodiami. Choć projekt ostatecznie nie odniósł długofalowego, globalnego sukcesu na miarę gwiazd z lat 80., dla fanów „szkoły Bohlena” płyta „Born To Win” pozostaje do dziś jednym z najlepszych, nowoczesnych hołdów dla złotych czasów europejskiego popu.

BARBARELLA – Barbarella (1991)

  • 1. Please, Please Me
  • 2. We Cheer You Up
  • 3. The Rhythm
  • 4. Don’t Stop The Dance
  • 5. Sucker For Your Love
  • 6. Falling In Love With A Casanova
  • 7. It’s Not The Same Anymore
  • 8. Suntan
  • 9. Viva El Amor
  • 10. (Like A) Fata Morgana
  • 11. Bad Girls Medley
  • 12. Ooh I Love You

Piątek 31.07.2026

Wydany w 1991 roku, eponimiczny album holenderskiego tria Barbarella to doskonała kapsuła czasu, rejestrująca moment przejścia europejskiej muzyki rozrywkowej z klasycznego, syntezatorowego brzmienia lat 80. w nową erę radosnego Euro-popu i wczesnego Eurodance’u.

Tracklista tego albumu to zbiór bezpretensjonalnych, wysoce komercyjnych utworów, skrojonych idealnie pod telewizyjne formaty i ówczesne dyskoteki. Muzycznie płyta bardzo mocno inspiruje się święcącym wówczas triumfy brytyjskim stylem producentów Stock Aitken Waterman (odpowiedzialnych m.in. za sukcesy Kylie Minogue czy Ricka Astleya).

Fundamentem albumu jest utwór „We Cheer You Up”. Ta niesamowicie chwytliwa, skoczna piosenka (często funkcjonująca z dopiskiem Join The Pin Up Club) była absolutnym hitem w krajach Beneluksu. Jej potężny sukces komercyjny wynikał z faktu, że stanowiła ona muzyczną wizytówkę kontrowersyjnego holenderskiego programu telewizyjnego i towarzyszącemu mu klipowi.

Pozostała część płyty konsekwentnie trzyma radosne, taneczne tempo. Utwory takie jak „Sucker For Your Love”, „(Like A) Fata Morgana” czy „Falling In Love With A Casanova” opierają się na dynamicznych, elektronicznych bitach, syntetycznych dęciakach i radosnych, śpiewanych unisono żeńskich refrenach.

Aby przełamać sztampę wczesnego Eurodance’u, na płycie znalazło się również miejsce na klasyczne, dyskotekowe wibracje, co udowadnia obecność „Bad Girls Medley” – wiązanki będącej hołdem dla starszych hitów muzyki dance.

Grupa Barbarella nie była zespołem, który powstał w garażu z oddolnej inicjatywy artystycznej. Był to klasyczny, precyzyjnie wykreowany projekt producencki, ulepiony z myślą o konkretnym rynku i telewizyjnym odbiorcy.

Holenderski przemysł muzyczny od lat słynął z kreowania przebojowych girlsbandów, które łączyły proste melodie z wyraźnym seksapilem (czego pionierkami były członkinie słynnego tria Luv’ z lat 70. czy też Dolly Dots). Barbarella została powołana do życia pod koniec lat 80. właśnie po to, by wypełnić lukę na rynku w tej kategorii. Trzon wokalny i wizualny grupy stanowiły trzy atrakcyjne dziewczyny (m.in. Angela Vermeer i Ingrid Brans, choć skład ulegał drobnym rotacjom).

Kluczem do zrozumienia twórców i sukcesu Barbarelli jest popularny w Holandii program The Pin Up Club. Było to telewizyjne show o lekkim, erotycznym zabarwieniu, prezentujące atrakcyjne kobiety i rozrywkę dla dorosłych widzów. To właśnie producenci tego programu zlecili stworzenie chwytliwej czołówki, którą wykonały dziewczyny z Barbarelli. Kiedy piosenka eksplodowała na listach przebojów, postanowiono wykuć żelazo póki gorące – zaowocowało to nagraniem pełnego albumu.

Z wizerunkiem opartym na krzykliwej, seksownej modzie z przełomu lat 80. i 90. (obcisłe stroje, mocny makijaż, natapirowane fryzury), Barbarella funkcjonowała jako ucieleśnienie europejskiego, telewizyjnego kiczu w najlepszym, rozrywkowym wydaniu. Chociaż ich kariera zakończyła się równie szybko, jak się zaczęła, płyta z 1991 roku pozostaje znakomitym świadectwem ówczesnych trendów w europejskiej muzyce komercyjnej.

Jeśli chcesz usłyszeć wybraną przez Ciebie płytę w Radio Divertimento, w cyklu „Płyta Dnia”, po prostu w komentarzu wpisz jej tytuł i wykonawcę. Komentarze wyłącznie z propozycjami, jeśli chcesz zostawić nam wiadomość, zapraszamy do formularza kontaktowego lub Księgi Gości. Propozycje pod tym postem można zamieszczać przez 6 dni do czasu publikacji nowego posta, lub napisać do nas email, albo zostawić poniżej w wiadomości GG.

Płyta Dnia – Zgłoś propozycję

Płyty na podstawie zgłoszeń słuchaczy przygotowuje Arkady.
Audycję realizuje Krzysiek „Michnick„, prezentuje Żaneta i Marek.
Opisy opracował zespół portalu: 
Info Music Radio Divertimento 

1 thought on “PŁYTY DNIA 31/2026

  1. Amber – „This Is Your Night” [30th Anniversary] (2026) + DJ Company – „The Album” (1995) ku pamięci January Ordu 😔

Comments are closed.