| ABBA | FAKE | ROXETTE | A-HA | SECRET SERVICE |
Płyty dnia od poniedziałku 12 października do piątku 16 października.
Słuchamy o godzinie 10:00, oraz 17:00.
Powtórki w nocnym maratonie płytowym, w niedzielę 18 października od godz. 2:00.
ABBA – Super Trouper (1980) Deluxe Edition (2013)

- 1. Super Trouper
- 2. The Winner Takes It All
- 3. On And On And On
- 4. Andante, Andante
- 5. Me And I
- 6. Happy New Year
- 7. Our Last Summer
- 8. The Piper
- 9. Lay All Your Love On Me
- 10. The Way Old Friends Do
Bonus Tracks - 11. Elaine 3:46
- 12. On And On And On (Full Length Version, Stereo Mix)
- 13. Put On Your White Sombrero
- 14. Andante, Andante (Spanish Version)
- 15. Felicidad (Spanish Version Of Happy New Year)
Poniedziałek 12.10.2026
Wydany oryginalnie pod koniec 1980 roku album „Super Trouper” to siódme, przedostatnie dzieło studyjne w klasycznej dyskografii legendarnej szwedzkiej czwórki. (Wersja z 2013 roku, na którą zapraszamy, to cyfrowa reedycja Deluxe Edition, oferująca odświeżony dźwięk i materiały bonusowe). To płyta absolutnie wyjątkowa – stanowi fascynujący pomost między beztroskim popem ubiegłej dekady a dojrzałą, gorzką melancholią, nadając komercyjnej muzyce niespodziewanej głębi.
Koniec epoki disco
Zestaw dziesięciu utworów doskonale pokazuje, jak genialnie zespół potrafił ewoluować, porzucając czysto dyskotekowy blichtr na rzecz bardziej refleksyjnego, syntezatorowego brzmienia.
Rozstanie wszech czasów: Sercem i emocjonalnym epicentrum krążka jest rozdzierająca serce ballada „The Winner Takes It All”. Ten gigantyczny przebój to brutalnie szczere rozliczenie z kończącą się miłością, które do dziś uchodzi za jeden z najwspanialszych i najbardziej osobistych utworów w historii muzyki rozrywkowej.
Blaski i cienie sławy: Tytułowy „Super Trouper” (odnoszący się do potężnych, stadionowych reflektorów) to z pozoru wesoły, marszowy pop, który w warstwie tekstowej skrywa jednak ogromne zmęczenie sławą, samotność w trasie i tęsknotę za domem.
Taneczny puls i noworoczna nostalgia: Zespół nie zapomniał całkowicie o parkietach, serwując słuchaczom rewelacyjne, oprawione w potężne, taneczne syntezatory „Lay All Your Love On Me”. Z kolei akustyczne, przepiękne „Happy New Year” zyskało status nieśmiertelnego klasyka, choć w swoim brzmieniu niesie raczej zadumę nad upływającym czasem, niż szampańską radość.
Geniusz w cieniu prywatnych dramatów
Sukces komercyjny tego albumu (który z marszu bił rekordy sprzedaży w całej Europie) zbiegł się w czasie z potężnym, wewnętrznym kryzysem w samym zespole.
Architekci popu: Za kompozycje, mądre teksty i wielowarstwową produkcję (wspartą pracą wybitnego inżyniera dźwięku Michaela B. Tretowa) niezmiennie odpowiadali Benny Andersson (instrumenty klawiszowe) oraz Björn Ulvaeus (gitary). Ich kompozytorski warsztat osiągnął tu absolutne wyżyny.
Głosy pełne bólu: Magia ABBY to oczywiście dwa niepodrabialne, kobiece głosy, które na tej płycie brzmią wyjątkowo przejmująco. Agnetha Fältskog (śpiewająca główną partię we wspominanym „The Winner Takes It All”) oraz Anni-Frid Lyngstad (błyszcząca m.in. w cudownym „Our Last Summer”) musiały zmierzyć się z niezwykle trudnym zadaniem. Nagrywały ten pełen emocji materiał w momencie, gdy małżeństwo Agnethy i Björna było już tuż po rozwodzie, a związek Fridy i Benny’ego zmierzał powoli ku ostatecznemu końcowi (rozwiedli się zaledwie rok później). To właśnie to niesamowite zderzenie perfekcyjnej, chwytliwej muzyki z autentycznym, ludzkim bólem sprawia, że „Super Trouper” to płyta z duszą.
Bonusowe utwory na płycie CD z 2013 roku:
- „Elaine” – dynamiczny, syntezatorowy utwór, który pierwotnie ukazał się na stronie B singla The Winner Takes It All.
- „On And On And On (Full Length Version, Stereo Mix)” – pełna, dłuższa wersja tego przeboju w miksie stereo. Otwiera ją dodatkowa zwrotka, która została wycięta ze standardowej edycji albumu.
- „Put On Your White Sombrero” – utwór utrzymany w latynoskim klimacie, który zespół nagrał podczas sesji do płyty „Super Trouper„, ale ostatecznie z niego zrezygnował na rzecz piosenki „Andante, Andante„. (Po raz pierwszy światło dzienne ujrzał dopiero w latach 90. na boxie płytowym).
- „Andante, Andante” (Spanish Version) – hiszpańskojęzyczna wersja utworu, przygotowana z myślą o podboju rynków latynoamerykańskich.
- „Felicidad” (Spanish Version of Happy New Year) – wspomniany podbój dotyczył również hitu Happy New Year, który po hiszpańsku zyskał tytuł Felicidad.
FAKE – New Art (1984)

- A1. Alone With The Moonlight
- A2. Empty Garden
- A3. Memories Of Pan
- A4. Rain Over The Nile
- A5. New Art
- B1. Arabian Toys
- B2. Frogs In Spain
- B3. In Love
- B4. Right
- B5. Warm Ice (Donna Rouge)
Wtorek 13.10.2026
Wydany w 1984 roku debiutancki i zarazem jedyny pełny album formacji FAKE pod tytułem „New Art” to absolutny fenomen muzyczny tamtej dekady. Płyta ta jest bowiem doskonałym przykładem tego, jak chłodny, skandynawski (szwedzki) klimat może idealnie stopić się z gorącymi, południowymi rytmami, tworząc niezwykle udany, europejski sukces.
Szwedzki chłód w rytmie Italo-Disco
Mimo że formacja narodziła się na chłodnej północy, dziesięć kompozycji zawartych na tym krążku na zawsze wpisało się w kanon klasycznego… Italo-Disco. Muzyka FAKE to perfekcyjne zderzenie nowofalowej tajemniczości z bezlitosnym, dyskotekowym pulsem.
- Europejski superhit: Motorem napędowym całej płyty jest bez wątpienia zamykający ją utwór „Warm Ice”, powszechnie znany pod swoim alternatywnym tytułem „Donna Rouge”. Ta niesamowicie chwytliwa, zmysłowa i pulsująca syntezatorami kompozycja zdobyła szczyty list przebojów (szczególnie we Włoszech) i do dziś uchodzi za jeden z najważniejszych hymnów europejskich dyskotek.
- Awangarda na parkiecie: Zespół nie bał się wplatać w swoją muzykę awangardy, czego dowodem jest inny wielki przebój z tej płyty – nieco absurdalne, ale piekielnie taneczne „Frogs In Spain”. Utwór ten urzeka oryginalnym, niemal mechanicznym rytmem i surrealistycznym klimatem.
- Syntezatorowe pejzaże: Poza wielkimi, radiowymi hitami, album oferuje świetnie wyprodukowany synth-pop. Kompozycje takie jak tajemnicze „Alone With The Moonlight”, egzotyczne „Arabian Toys” czy tytułowe „New Art” zbudowane są na nowoczesnych, cyfrowych brzmieniach, automatach perkusyjnych i nowofalowym chłodzie.
Skandynawscy mistrzowie elektroniki
Sukces projektu FAKE to zasługa doskonałego wyczucia trendów przez młodych muzyków ze Szwecji, którzy potrafili połączyć elektroniczne eksperymenty z komercyjnym popem.
- Elektroniczny rdzeń: Głównymi architektami zespołu i kompozytorami repertuaru byli Erik Strömblad oraz Tony Wilhelmsson, wspierani wokalnie m.in. przez Ulricę Örn. To oni wykreowali to unikalne, lekko mroczne, a zarazem szalenie taneczne brzmienie.
- Włoskie szlify: Choć zespół tworzył w Skandynawii, finalne brzmienie albumu opierało się na współpracy ze znanymi włoskimi inżynierami dźwięku (np. w słynnym Rimini Studio). To właśnie to zderzenie muzycznych światów – szwedzkiej precyzji i włoskiego uwielbienia dla zabawy – dało słuchaczom krążek, który pozostaje fantastyczną, elektroniczną pocztówką z tamtych lat.
ROXETTE – Have A Nice Day (1999)

- 1. Crush On You
- 2. Wish I Could Fly
- 3. You Can’t Put Your Arms Around What’s Already Gone
- 4. Waiting For The Rain
- 5. Anyone
- 6. It Will Take A Long Long Time
- 7. 7Twenty7
- 8. I Was So Lucky
- 9. Stars
- 10. Salvation
- 11. Pay The Price
- 12. Cooper
- 13. Staring At The Ground
- 14. Beautiful Things
Środa 14.10.2026
Wydany w lutym 1999 roku album „Have A Nice Day” to szósty studyjny krążek w dorobku szwedzkiego superduetu Roxette. Wydawnictwo to było niezwykle wyczekiwanym, globalnym powrotem zespołu po niemal pięcioletniej przerwie. Płyta okazała się fascynującym pomostem między klasycznym, przebojowym pop-rockiem, z którego duet słynął na całym świecie, a bardzo nowoczesnym, syntetycznym brzmieniem nadchodzącego nowego tysiąclecia.
Elektroniczna rewolucja i melancholijne ballady
Program płyty to czternaście bogato zaaranżowanych kompozycji, w których organiczne instrumenty odważnie i z ogromnym sukcesem zderzają się z cyfrową technologią końca lat 90.
- Triumfalny powrót: Krążek promował absolutnie zjawiskowy, mroczny i hipnotyzujący singiel „Wish I Could Fly”. Ta nowoczesna ballada, czerpiąca lekko z estetyki trip-hopu, poparta wybitnym, pełnym bólu wokalem, z miejsca stała się gigantycznym hitem i jednym z najczęściej odtwarzanych utworów w europejskich rozgłośniach radiowych tamtego roku.
- Szok dla fanów (i parkietów): Najwięcej muzycznych kontrowersji, a zarazem dyskotekowej radości, przyniósł utwór „Stars”. Zespół zaryzykował, stawiając na mocny, taneczny rytm techno skrzyżowany z… dziecięcym chórem. Ten odważny i niecodzienny eksperyment okazał się strzałem w dziesiątkę.
- Klasyczne Roxette: Mimo silnego romansu z elektroniką (obecnego również w świetnym „Crush On You”), fani tradycyjnego brzmienia otrzymali to, za co pokochali zespół. Kompozycje takie jak poruszające „Anyone” czy wielka, niemal orkiestrowa ballada „Salvation” to czysta esencja skandynawskiej smykałki do pisania wyciskających łzy, perfekcyjnych melodii.
Nowa krew w studiu i historyczny debiut
Sukces artystyczny tej płyty to efekt pracy w słonecznej Hiszpanii (większość materiału nagrano w elitarnym studiu El Cortijo w Marbelli) oraz odświeżenia zespołu produkcyjnego.
- Wielki głos i autorski sukces: Nieodżałowana Marie Fredriksson niezmiennie czaruje tu swoim potężnym, krystalicznie czystym i niepodrabialnym głosem. Co niezwykle istotne, płyta zapisała się w historii zespołu z jeszcze jednego powodu – zawiera utwór „Waiting For The Rain”, czyli pierwszą w historii zespołu piosenkę, którą Marie skomponowała i napisała całkowicie samodzielnie.
- Architekt przebojów: Per Gessle (główny kompozytor, wokalista i gitarzysta) udowodnił, że nie stracił nic ze swojego instynktu do kreowania genialnych refrenów, rewelacyjnie odnajdując się w nowych muzycznych realiach.
- Odświeżona produkcja: Aby unowocześnić brzmienie, do stałego współpracownika grupy – producenta Clarence’a Öfwermana – dołączył świetny inżynier dźwięku, Michael Ilbert. To właśnie oni naszpikowali piosenki Pera nowoczesnymi loopami, przesterami i elektronicznymi samplami, z sukcesem wprowadzając Roxette w XXI wiek.
A-HA – Scoundrel Days (1986)

- 1. Scoundrel Days
- 2. The Swing Of Things
- 3. I’ve Been Losing You
- 4. October
- 5. Manhattan Skyline
- 6. Cry Wolf
- 7. We’re Looking For The Whales
- 8. The Weight Of The Wind
- 9. Maybe Maybe
- 10. Soft Rains Of April
Czwartek 15.10.2026
Wydany w 1986 roku album „Scoundrel Days” to druga studyjna płyta norweskiego tria a-ha, powszechnie uznawana przez krytyków za ich największe arcydzieło. To wydawnictwo odważne i bezkompromisowe, za pomocą którego muzycy postanowili drastycznie zerwać z wizerunkiem cukierkowych, popowych idoli z plakatów, udowadniając światu, że są pełnoprawnymi artystami o ogromnych ambicjach.
Brzmienie i zawartość: skandynawska melancholia i rockowy pazur
Program płyty, liczący dziesięć utworów, to fascynująca i spójna ucieczka od beztroskiego disco w stronę chłodnego, mrocznego pop-rocka przesiąkniętego niemal filmową atmosferą.
- Mroczniejszy kierunek: Zmianę stylistyki genialnie zapowiadał pierwszy singiel, duszne i oparte na ciężkim, perkusyjnym bicie „I’ve Been Losing You”. Równie niepokojący i drapieżny klimat dominuje w doskonałym, porywającym utworze tytułowym – „Scoundrel Days”.
- Kompozycyjna awangarda: Najlepszym dowodem na to, jak bardzo zespół dojrzał, jest imponujące „Manhattan Skyline”. Kompozycja ta to prawdziwy muzyczny rollercoaster, w którym delikatna, łkająca klawiszowa ballada w ułamku sekundy eksploduje surowym, hardrockowym uderzeniem przesterowanej gitary.
- Radiowe przeboje: Mimo artystycznych eksperymentów, Skandynawowie nie zatracili swojego talentu do pisania genialnych melodii. Komercyjnym motorem napędowym wydawnictwa stało się wyjątkowo dynamiczne i wpadające w ucho „Cry Wolf”, które zdominowało europejskie listy przebojów.
Wokalny fenomen i kompozytorski tandem
Płyta z 1986 roku to portret zespołu walczącego o artystyczną emancypację, w pełni świadomego swoich ogromnych możliwości wykonawczych.
- Głos generacji: Morten Harket ostatecznie przypieczętował tu swój status jednego z najwybitniejszych wokalistów dekady. Jego krystalicznie czysty, głęboki głos i niesamowite przejścia w falset niosą potężny ładunek emocjonalny (co wspaniale słychać w zamykającym krążek, rozdzierającym „Soft Rains Of April”).
- Architekci dźwięku: Muzycznym sercem a-ha byli niezmiennie Paul Waaktaar-Savoy (gitary) oraz Magne Furuholmen (instrumenty klawiszowe). To ich wybitny zmysł kompozytorski i poetyckie, zaskakująco dorosłe teksty nadały piosenkom niezwykłego ciężaru.
- Producencka niezależność: Większość materiału produkcyjnie oszlifował brytyjski fachowiec Alan Tarney, jednak przy kilku najtrudniejszych, kluczowych utworach (w tym „I’ve Been Losing You”) zespół z sukcesem przejął stery w studiu, udowadniając swoją całkowitą niezależność.
SECRET SERVICE – Cutting Corners (1982)

- A1. Over Town
- A2. Fire Into Ice
- A3. Cutting Corners
- A4. Flash In The Night
- A5. Cry Softly (Time Is Mourning)
- B1. If I Try
- B2. Like A Morning Song
- B3. When The Dancer You Have Loved Walks Out The Door
- B4. Rainy Day Memories
- B5. Watching Julietta
Piątek 16.10.2026
Wydany w 1982 roku album „Cutting Corners” to trzeci, i pod wieloma względami najważniejszy, studyjny krążek w dorobku szwedzkiej grupy Secret Service. Płyta ta nie tylko ugruntowała pozycję formacji na zachodzie Europy, ale uczyniła z nich absolutnych gigantów i muzycznych idoli w krajach za żelazną kurtyną (w tym w Polsce), gdzie ich nagrania z miejsca stawały się wielkimi, pokoleniowymi przebojami.
Skandynawska melancholia w epoce syntezatorów
Zawartość krążka to dziesięć kompozycji stanowiących absolutną kwintesencję wczesnego, europejskiego synth-popu. Zespół po mistrzowsku połączył tu nowoczesne, elektroniczne brzmienie z ogromnym ładunkiem romantyzmu i chłodu.
- Syntezatorowe arcydzieło: Niekwestionowanym królem tego wydawnictwa jest monumentalny, mroczny hit „Flash In The Night”. Utwór ten, zbudowany na tajemniczym, pulsującym rytmie syntezatorów i opowiadający o samotności, zdefiniował brzmienie lat 80. i królował na listach przebojów od Skandynawii aż po Francję.
- Łzy na parkiecie: Płyta obfituje w kompozycje niezwykle melodyjne, a jednocześnie przesiąknięte dojmującym smutkiem. Najlepszym tego przykładem jest drugi wielki singiel – poruszające, dramatyczne „Cry Softly (Time Is Mourning)”, czy otwierające stronę B, nieco lżejsze, ale wciąż nastrojowe „If I Try”.
- Zróżnicowanie formy: Choć całość spina elektroniczna klamra, znajdziemy tu również utwory o nieco bardziej klasycznym, rockowo-popowym zabarwieniu, jak energiczny utwór tytułowy „Cutting Corners” czy kończące płytę, urokliwe „Watching Julietta”.
Sprawdzony tandem i głos z charakterem
Sekret brzmienia Secret Service tkwił w doskonałej organizacji pracy twórczej oraz charyzmie lidera.
- Dramatyczny wokal: Twarzą i głosem zespołu był Ola Håkansson. To jego niezwykle charakterystyczny, lekko drżący, wysoki i pełen dramatyzmu sposób śpiewania nadawał piosenkom zespołu tę niepowtarzalną, melancholijną aurę. (Håkansson był również autorem tekstów, publikującym pod pseudonimem Oson).
- Geniusz w cieniu: Prawdziwym muzycznym mózgiem operacji był klawiszowiec i kompozytor Tim Norell. Co ciekawe, na wczesnych etapach kariery Norell z własnego wyboru często nie pojawiał się na okładkach płyt ani oficjalnych zdjęciach zespołu, woląc pracować w cieniu. To jednak jego wybitny talent do tworzenia chłodnych, syntezatorowych melodii napędzał sukces grupy.
- Solidny zespół: Tę dwójkę w studiu (i na scenie) wspierali świetni muzycy, wśród których kluczowe role odgrywali drugi klawiszowiec Ulf Wahlberg, gitarzysta Tonny Lindberg, basista Leif Paulsén oraz perkusista Leif Johansson. Wspólnie tworzyli oni szwedzką maszynę, która bez kompleksów konkurowała z największymi brytyjskimi gwiazdami muzyki nowofalowej.
Jeśli chcesz usłyszeć wybraną przez Ciebie płytę w Radio Divertimento, w cyklu „Płyta Dnia”, po prostu w komentarzu wpisz jej tytuł i wykonawcę. Komentarze wyłącznie z propozycjami, jeśli chcesz zostawić nam inną wiadomość, zapraszamy do formularza kontaktowego lub Księgi Gości. Propozycje pod tym postem można zamieszczać przez 6 dni do czasu publikacji nowego postu, lub napisać do nas email, albo zostawić poniżej w wiadomości GG.
Płyty na podstawie zgłoszeń słuchaczy przygotowuje Arkady.
Audycję realizuje Krzysiek „Michnick„, prezentuje Żaneta i Marek.
Opisy opracował zespół portalu: Info Music Radio Divertimento
Formatowanie, kontrola tekstu i poprawki stylistyczne z użyciem modułu Ai.







Dzień doberek.
Palast Orchester Mit Seinem Sänger Max Raabe – Die Hits Des Jahres
Proponuję ERROL BROWN – Secret Rendezvous,
CHRISTIAN BAKOTESSA – Unblievble,
ENRIQUE IGLESIAS – Greates Hits.
Pozdrawiamy EDYTA & JUREK